Projekt Tak Sobie Poznaję – podsumowanie grudnia. Jestem częścią rodziny. Jestem jednostką.

Grudzień zawsze kojarzył mi się z miesiącem, w czasie którego pozwalałam sobie na wyciszenie. Przekierowywałam swoją uwagę z zewnątrz do wewnątrz i podejrzewam, że było to spowodowane po prostu zamykaniem roku kalendarzowego i spokojnym zbieraniem energii przed kolejnym cyklem. Dziś mam wrażenie, że ma to także związek po prostu z przyrodą. Czytaliśmy niedawno z Oskarem artykuły i książki o zwierzętach, które zasypiają na zimę, czytaliśmy, co dzieje się z liśćmi, które jesienią starzeją się i opadają, by użyźnić glebę. I pomyśleliśmy sobie, że i my popadamy trochę w taką nostalgiczną jamę naszego istnienia.

Bardziej skupiamy się na domu, na rodzinie. Częściej wspólnie wychodzimy i spędzamy razem czas, kiedy za oknem sypie biały pył, a w domu atmosferę rozgrzewają migające ciepłe światełka, dekorujące ściany i meble.

Na ten miesiąc zaplanowałam:

  1. Dużo wspólnego czytania. ✔
  2. Dużo wspólnego przytulania się. ✔
  3. Rozmowy o emocjach, wspierających poczucie własnej wartości i poczucie sprawstwa. ✔
  4. Rozmowy o naszych zaletach i mocnych stronach. •
  5. Rozmowy o podobieństwach między ludźmi i różnicach. •
  6. Wspólne wycieczki, nastawione nie tylko na edukację, ale przede wszystkim po prostu na wesoło spędzonym czasie:
  • jakaś nowa sala zabaw we Wrocławiu ✔
  • jarmark w rynku ✔
  • geocaching – poszukiwanie skarbów w okolicy ✔
  • rozpoczęcie oglądania murów średniowiecznego Wrocławia → [przeniesione na kolejny miesiąc]
  • Muzeum Archeologiczne, którego nie daliśmy rady odwiedzić w listopadzie. → [przeniesione na kolejny miesiąc]

To zrealizowaliśmy 🙂 :

1.Odwiedziliśmy nową salę zabaw.

Chubi Boom to ogromna sala zabaw we Wrocławiu. Ponieważ odwiedziliśmy to miejsce w środę, byliśmy jednymi z niewielu gości lokalu. I całe szczęście, bo chłopaki (mój syn Oskar i nowo poznany kolega Janek) mieli przestrzeń do szalonej zabawy. Reportaż z wyprawy umieściłam na naszym kanale na YT. Poniżej możecie go zobaczyć :).

2.Wybraliśmy się do rynku wrocławskiego na jarmark.

Podobno wrocławski jarmark bożonarodzeniowy jest najładniejszy w Polsce ;). Rzeczywiście – kiedy nie ma tłumów, które nie pozwalają doświadczyć tego klimatu, poczuć w sobie blask i niepowtarzalną świąteczną atmosferę, jarmark na rynku wrocławskim jest wręcz pochłania. Można się w nim zatracić. My mieliśmy to szczęście, że przez cały pobyt padał śnieg. Zrobiło się naprawdę przyjemnie… 🙂

3. Zaczęliśmy przygodę z GeoCaching!

Zbieraliśmy się do tego od dawien dawna – a dokładnie od momentu, kiedy zobaczyłam reportaże z wypraw znajomej i jej dzieci. Ale ani ja, ani Oskar nie poczuliśmy wtedy do tego mięty. tej jesieni jednak przyszło to do mnie, jak grom z jasnego nieba i podjęłam decyzję – idziemy i szukamy. Przy okazji wizyty w rynku postanowiliśmy spróbować odnaleźć jedną skrytkę. Po pierwszej tak bardzo się rozochociliśmy, że po obiedzie i spacerze po rynku udaliśmy się odszukać drugą skrytkę. Obie z sukcesem :D, co jednak mocno nakręca. Przy okazji odbył się trening wzmacniania poczucia własnej wartości i poczucia własnego sprawstwa ;). Pomijam dodatkowe walory, jak nauka orientacji w terenie, określanie kierunków czy poznawanie nowych miejsc. I oczywiście rewelacyjna zabawa!

Pierwsza skrytka i pierwszy wpis.

.

Druga skrytka i kolejny wpis 🙂

4. W ramach spędzania wspólnie czasu wybraliśmy się do Lumina Parku do podwrocławskiej Ślęzy.

Było naprawdę zimno – minus sześć to już nie przelewki, jednak spacer wśród niezwykłych światełek pozwolił nam na godzinę zapomnieć o tym, w jak dużym mrozie przebywaliśmy. Park jest bardzo duży, znajduje się tuż przy Zamku Topacz (równie pięknie prezentującym się w śnieżnej odsłonie). W Lumina Parku można zobaczyć piękne rzeżby, zbudowane ze świateł, wejść do świetlistego labiryntu, dać się porwać kosmitom albo Białej Damie. Jest tam także świetliste Zoo i wspaniały wodny ogród. To była wspaniała wyprawa – gratulacje dla pomysłodawców za stworzenie tak pięknego miejsca!

5. Książki.

Tak się złożyło, że Oskar dostał w prezencie całą serię książek o Harrym Potterze. Zaczęliśmy więc wspólne czytanie, przede wszystkim dlatego, że lubimy czytać razem. Oskar przyzwyczajony jest do tego, że albo ja czytam jemu, albo on mnie.

Wtedy czytanie książek drukowanych nabiera dla niego znaczenia. Dla siebie samego woli czytać w wersji elektronicznej. Zaczęliśmy więc wspólnie czytanie pierwszej części Pottera, co dla mnie samej jest trochę wyczynem, bo nie przepadam za tego typu książkami 😉 i Oskar w dużej mierze podziela moje zdanie, ale liczę na to, że to nasze wspólne czytanie sprawi, że będzie to dla nas przyjemnością.

(zdjęcie z archiwum Allegro)

Przeczytaliśmy też „O psie, który jeździł koleją”. Ta książka jest naszą tegoroczną lekturą, ale poza tym jest niezwykłą historią psa, podróżującego po Włoszech. Uczy nie tylko geografii, ale przede wszystkim jest to opowieść o przyjaźni i wszelkich związanych z nią emocjach. Wzrusza, bawi, daje do myślenia :).

Ponieważ miesiąc temu pożegnaliśmy naszą 17-letnią koteczkę, która mieszkała ze mną niemal odkąd się urodziła (zatem całe życie Oskara), ta książka tym bardziej była dla nas ważna. Nadal przeżywamy jej odejście, była dla nas ukochanym członkiem rodziny… Dużo rozmów przeprowadziliśmy na temat miłości i przymusu pożegnania ukochanej osoby, a mimo to emocje wciąż jeszcze w nas goreją. Myślę, że potrzebujemy dużo więcej czasu, aby sobie poradzić z żałobą.

6. Rozmowy o emocjach, wspierających poczucie własnej wartości .

W związku z książką, na którą przede wszystkim postawiliśmy, i emocjami, które w nas wyzwoliła, przeprowadziliśmy kolejne rozmowy o emocjach. O tym, że płacz i tęsknota za Selenką jest jak najbardziej na miejscu. Że to duszenie w sobie emocji jest dla nas szkodliwe, a okazanie otwartej miłości zdecydowanie prawdziwe, autentyczne i wyzwalające.

Życie w zgodzie z tym, co nam gra w duszy. To coś, czego uczę się sama i inne kobiety (ale o tym możesz poczytać na mojej prywatnej stronie), naturalnym jest, że chcę przekazać to samo swojemu dziecku. W najbliższym tygodniu zamierzamy też zrobić listę mocnych stron i zalet Oskara, a dokładnie 50 pozytywów na swój temat, który wykorzystałam z mojej książki o poczuciu własnej wartości dla kobiet. Możesz sobie ją pobrać i wykorzystać na własny użytek.


PLAN NA ROK 2023 w Projekcie TSP

NASZ PLAN NA STYCZEŃ

Jeśli chcesz być na bieżąco z naszymi wyjściami, zapraszam Cię do naszej grupy wrocławskiej:

Na 13.01.2023 zaplanowaliśmy wyjście na warsztat ekologiczny z Krasnalami wrocławskimi. W planach mamy także wyjście do Muzeum Farmacji i Archeologicznego, a także rozpoczęcie (w końcu) podążania szlakiem średniowiecznych murów Wrocławia. Masz ochotę przyłączyć się? 🙂 Zapraszamy 🙂


Edukacja domowa to dla nas doświadczanie, a nie siedzenie nad podręcznikiem. Edukujemy się kreatywnie, bawimy się edukacją.

🌱 Jeśli masz ochotę nam towarzyszyć, możesz spotkać nas tutaj:

🌿 1. BLOG O EDUKACJI DOMOWEJ: http://www.kreatywnemotylki.art.blog

🌿 2. FANPAGE RELACJA ED: https://www.facebook.com/kreatywnemotylki.ed

🌿 3. INSTA RELACJA Z ED: https://www.instagram.com/kreatywne.motylki

🌿 4. GRUPA O WYJŚCIACH EDUKACYJNYCH WE WROCŁAWIU: https://www.facebook.com/groups/kreatywnie.wroc

🌿 5. GRUPA EDUKACJI DOMOWEJ W KIEŁCZOWIE: https://www.facebook.com/groups/edkielczow

🌿 6. GRUPA PODRÓŻNICZA SUDETY DLA DZIECI: https://www.facebook.com/groups/sudetydladzieci

🌿 7. YOU TUBE Z FILMAMI ED: https://www.youtube.com/@kreatywnemotylkied


Dodaj komentarz